Mapa

Tanie loty do Detroit

 „Niektóre miasta trwają bo są malownicze, mają świetny klimat i położenie, wspaniałe widoki gór i oceanów albo skały i palmy. I są miasta takie jak Detroit, które muszą pracować na swoje utrzymanie.” Pisał Elmore Leonard. Dziś Detroit pracuje ciężej niż kiedykolwiek. Po kryzysie w branży motoryzacyjnej i zapaści na rynku nieruchomości, miasto znów wychodzi na prostą. Porażki pracowicie przekuwane są w sukcesy. Wyludnione ulice centrum i straszące pustostany fascynują i przyciągają coraz więcej poszukujących wrażeń pasjonatów, a amerykański sen branży motoryzacyjnej, który na chwilę zmienił się w koszmar, znów odnalazł swoich wyznawców.

Tego nie można przegapić

To, że Detroit rozpoczęło nowy etap w swojej historii najlepiej widoczne jest w biznesowym centrum miasta. Imponująca siedziba General Motors, po wartym prawie pół miliarda dolarów liftingu, odzyskała dawny blask. Po środku Renaissance Center - siedmiu połączonych wieżowców, sterczy trzeci najwyższy hotel na północnej półkuli z restauracją na górnym piętrze. Nieopodal stoją inne, niemniej ekstrawaganckie biurowce. Jednym z nich jest pochodzący z lat trzydziestych Guardian Building, znany też jako Świątynia Finansów. Nie przez przypadek. Charakterystyczne, kolorowe arkady głównego wejścia prowadzą do zadziwiającego wnętrza, którego bryłę architekt Wirt Rowland upodobnił do średniowiecznej katedry. Przypominające trzy nawy korytarze, zakończone imitującym ołtarz podwyższeniem, zwieńczone zostały bajecznie kolorowym sklepieniem beczkowatym. Inną zadziwiającą siedzibą dawnych potentatów jest Fisher Building. Obsypany nagrodami secesyjny biurowiec figuruje na amerykańskiej liście zabytków. Kolorowy hall zdobi czterdzieści rodzajów marmuru, a należąca do budynku sala koncertowa może pomieścić ponad dwa tysiące osób.

Mit gospodarczej potęgi pielęgnowany jest nie tylko w imponujących siedzibach firm, ale także w założonym przez Henry’ego Forda Muzeum, które znajduje się na obrzeżach miasta. W ogromnym, liczącym prawie 500 tys. metrów kwadratowych kompleksie można zwiedzić zgromadzone przez Forda eksponaty, które wpisały się w historię Stanów Zjednoczonych. Wśród nich jest na przykład krzesło, na którym postrzelono Abrahama Lincolna, laboratorium Thomasa Edisona, limuzyna Franka Kennedy’ego i autobus, którym jechała Rosa Parks. Sam założyciel tłumaczył powstanie swoich niezwykłych zbiorów tak:

„Gromadzę historię naszego narodu widzianą przez pryzmat rzeczy, których ich ręce używały, i które wykonały… Kiedy nadejdzie nasz koniec, będziemy mogli odtworzyć życie Amerykanów takim, jakie ono było. Sądzę, że to najlepszy sposób by zachować naszą historię i tradycję.”

Oprócz zawirowań na rynku motoryzacyjnym, sen z powiek mieszkańców Detroit spędza szalejąca w mieście przestępczość, często na tle rasowym. W Detroit są miejsca, w które nie powinno się zapuszczać nawet za dnia. Należy do nich wschodnia część miasta. To właśnie tam mieści się też najciekawsza jego ulica, Heidelberg Street. Na obszarze dwóch przecznic można obejrzeć osobisty

manifest jednego z mieszkańców, Tyree Guytona, który po powrocie ze służby wojskowej w 1986 roku, przeraził się stanem swojej dzielnicy. Po latach zamieszek na tle rasowym, przypominała mu bardziej miejsce wybuchu bomby, niż rodzinne strony. Aby powstrzymać szerzącą się wśród mieszkańców biedę i przestępczość, miejscy urzędnicy planowali zrównać ten obszar z ziemią. Guyton za wszelką cenę chciał jednak temu zapobiec. W tym celu, chwycił za pędzel i z pomocą swojego dziadka wymalował całą ulicę w barwne wzorki, dając początek jednej z najbardziej niezwykłych inicjatyw artystycznych: Heidelberg Project. W niedługim czasie Guytonem zainteresowała się nie tylko prasa ale i sama Oprah Winfrey, która zaprosiła go do swojego programu. Choć plan rozbiórki na przestrzeni lat został częściowo zrealizowany, do dziś cała Heildelberg Street mieni się wszystkimi kolorami tęczy, a budynki i drzewa obwieszone są najdziwniejszymi przedmiotami. Heidelberg Project przyciąga nie tylko zwykłych turystów, ale też najbardziej znanych artystów i gwiazdy. Byli tu między innymi Ryan Gosling czy Florence Welch.

Okiem mieszkańca

Choć bezrobocie sprawiło, że w ciągu ostatnich piętnastu lat liczba mieszkańców Detroit zmniejszyła się o prawie jedną trzecią, wśród tych, co zostali coraz więcej jest jego oddanych wielbicieli. W Internecie rośnie liczba blogów o architekturze, sztuce ulicy i ciekawych miejscach. Coraz więcej uwagi poświęca się też licznym w Detroit pustostanom. Zwiedzanie ich stało się modnym hobby i coraz więcej osób zapuszcza się do dawnych szkół, teatrów, szpitali i domów mieszkalnych by zbierać porzucone w nich przedmioty i robić zdjęcia. Pomimo czyhających niebezpieczeństw, ryzyka spotkania przestępców i włóczących się degeneratów, wiele osób decyduje się na wycieczki nocą w ukryciu przed policją i przechodniami, by zapewnić sobie dreszczyk emocji. Rozwija się społeczność amatorów nocnych wycieczek. Na specjalnych forach internetowych wymieniają się wrażeniami, informacjami o trasach i przygodach. Oferują tez nocne wyprawy nowicjuszom i turystom.

Czy wiesz, że?

* nielegalnie organizowane imprezy w opuszczonych halach produkcyjnych Detroit dały w latach 80-tych XXwieku początek muzyce techno

* w Detroit zjada się rocznie najwięcej chipsów w USA

* to jedyne miejsce w USA, gdzie granica z Kanadą znajduje się po południowej stronie. Dokładniej, wyznacza ją płynąca przez miasto rzeka Detroit

* jest pierwszym miastem w USA, gdzie przypisano mieszkańcom osobiste numery telefonów

* to tu wybrukowano też pierwszą milę ulicy (jest to Woodword Avenue)

Lotnisko

Port lotniczy w Detroit Metropolitan Wayne County Airport (DTW), znany też jako Metro Airport, położony jest w miejscowości Romulus na południowo-zachodnich przedmieściach. Rocznie obsługuje ponad 32 mln pasażerów (w tym tylko 2 mln korzystających z połączeń międzykrajowych) i jest w czołówce największych portów lotniczych w USA. Detroit Merto Airport ma aż sześć pasów startowych. 

Tanie loty do Detroit z...

 Potrzebujesz alternatywy w okolicy?

Ceny na tej stronie to tylko najniższe, orientacyjne ceny, znalezione w ciągu ostatnich 45 dni.